8 maja

Wasze kajdany Są chwałą

i chlubą Kościoła

Liturgia bizantyjska w katedrze katolickiej

Przed południem w drugim dniu pobytu w Rumunii fan Paweł II przewodniczył Służbie Bożej sprawowanej przez abpa Luciana Mureşana w katedrze katolickiej św. Józefa w Bukareszcie według bizantyjskiej liturgii św. Jana Złotoustego. W modlitwie uczestniczyła delegacja Patriarchatu prawosławnego i prezydent Emil Constantinescu. <<Jestem dzisiaj tutaj -powiedział w homilii ojciec Święty - aby oddać honor: wam, synowie Kościoła greckokatolickiego, którzy od trzech stuleci dajecie świadectwo czasem za cenę ogromnych ofiar - swojej wiary w jedność>>.

1. <<Przepasz się i włóż sandały!>> (Dz 12, 8). Tymi słowami przemawia anioł do Piotra w pierwszym czytaniu, w którym ukazuje nam apostoła zamkniętego w wiezieniu. Prowadzony przez anioła, Piotr zdoła wyjść z wiezienia odzyskać wolność.

Także Pan Jezus mówi nam o wolności w odczytanym przed chwila fragmencie Ewangelii: ((poznacie prawa prawda was wyzwoli)) (J 8, 32).

Jego słuchacze nie rozumieją Go: ((Z jakiej to niewoli mamy zostać~ wyzwoleni?}> - pytają A Jezus wyjaśnia, ze najbardziej podstępnym i obezwładniającym rodzajem niewoli jest grzech (por. J 8, 34). Z tej niewoli tylko on może nas wyzwolić.

Oto orędzie, które Kościół głosi światu: Chrystus jest nasza wolnością, bo on jest prawda. Nie jakaś prawda abstrakcyjna, poszukiwana jak gdyby po omacku przez zawsze niespokojny umysł~ człowieka. Dla nas prawda to osoba Chrystusa. On sam nam to powiedział: ((Ja jestem droga i prawda, życiem)) (J 14, ó). Jeżeli mroki grzechu zostały rozproszone przez światło życia, to nie ma niewoli, która mogłaby zdławić wolność.

2. Ty, umiłowany bracie Alexandru Todea, kardynale Świętego Kościoła Rzymskiego, i ty, arcybiskupie Gheorghe Gutin, dobrze znacie te prawdę, ponieważ:: także przed wami tak jak przed Piotrem - otwarły się ciężkie podwoje niewoli i mogliście powrócić do waszych Kościołów wraz z wieloma innymi braćmi i siostrami. Podczas tej Służby Bożej mamy radość i przywilej powitać duchowym pocałunkiem niektórych z nich, inni natomiast odeszli do Ojca w dniach prześladowań, nie doczekawszy przywrócenia w ojczyźnie podstawowych swobód, w tym także wolności religijnej. Drodzy bracia, wasze kajdany, kajdany waszego ludu są chwałą i chlubą Kościoła: prawda wyswobodziła was! Próbowano zmusić wasza wolność do milczenia i zdławić ja, ale to się nie udało. Pozostaliście wewnętrznie wolni, chociaż:: zakuci w kajdany; wolni, chociaż wśród łez prześladowań; wolni, chociaż wasze wspólnoty doznawały przemocy i szybkim. Jednakże ~Kościół modlił się nieustannie do Boga}> (Dz 12, 5) za was, za nich, za wszystkich wierzących w Chrystusa, których kłamstwo chciało zniszczyć. Żaden syn mroku nie może znieść pieśni wolności, ponieważ:: przypomina mu jego błąd grzech.

Przybywam w tych dniach, aby złożyć hołd narodowi rumuńskiemu, który był w dziejach znakiem promieniowania cywilizacji rzymskiej w tej części Europy, przechowując jej pamięć, język i kulturę. Przybyłem, aby złożyć hołd braciom i siostrom, którzy uświęcili te ziemie świadectwem swej wiary, dzięki czemu mogła na niej zakwitnąć cywilizacja inspirowana Ewangelią~ Chrystusa; aby złożyć hołd chrześcijańskiemu narodowi dumnemu ze swej tożsamości, której bronił czasem za wysoką cenę, pośród trudów i doświadczeń kształtujących jego byt.

Jestem dzisiaj tutaj, aby oddać hołd wam, synowie Kościoła greckokatolickiego, którzy od trzech stuleci dajecie świadectwo - czasem za cenę ogromnych ofiar -swojej wiary w jedność. Przybywam do was, aby wyrazić wam wdzięczność Kościoła katolickiego i nie tylko jego: wobec całej chrześcijańskiej oikumene wszystkich ludzi dobrej woli złożyliście świadectwo wolności, która wyzwala.

Z tej katedry musze udać się w myślach do Blaju. W duchu całuję te męczeńską ziemie i powtarzam pełne przejęcia słowa, które wypowiedział o niej wielki poeta Mihal Eminescu: <<Dziękuję Ci, Boże, ze mi pomogłeś, abym mógł ją zobaczyć>>. Podczas tej Służby Bożej serdecznie pozdrawiam drogiego brata Luciana Mureśana, metropolitę waszego Rumuńskiego Kościoła greckokatolickiego, jego biskupów, kapłanów, diakonów, osoby zakonne i wszystkich wiernych.

3. W waszych dziejach różne nurty chrześcijaństwa - łaciński, konstantynopolitański j słowiański - zespoliły się z pierwotnym geniuszem waszego narodu. To cenne dziedzictwo religijne zostało przechowane przez wasze wspólnoty greckokatolickie, a także przez waszych braci z Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego.

Wasi ojcowie pragnęli przywrócić widzianą~ jedność z Kościołem Rzymu. W Clausula unionis napisali miedzy innymi: <<My wyżej wymienieni przystępujemy do unii wraz z całą, naszą tradycją: obrzędy kościelne, Służba Boża, posty i nasz kalendarz maja, pozostać nie zmienione>>. Mi ja:: 300 lat od zawarcia tej unii: uważam za opatrznościowy i znamienny fakt, ze obchody trzechsetlecia zbiegają, się z Wielkim Jubileuszem Roku 2000.

Ta unia przyniosła z sobą, dorobek wielowiekowej historii i kultury narodu rumuńskiego. Z kolei ta historia i kultura wzbogaciła się dzięki niej o elementy bardzo istotne, czego dowodem jest szkoła powstała w Blaju -mieście, które nie przypadkiem cytowany już Eminescu nazywał małym Rzymem. Waszym zadaniem, drodzy bracia i siostry z Kościoła greckokatolickiego, jest dochowanie wierności waszej historii i tradycji. Postaci takie jak Teofil Szeremi i Anghel Atanasie Popa, którzy wytrwale bronili swojej tożsamości kulturowej przed każdym, kto próbował ja, naruszyć, ukazują,, że katolickość i kultura narodowa mogą, nie tylko współistnieć, ale nawzajem pobudzać swój wzrost, otwierając się zarazem na wymiar uniwersalny, który poszerza horyzonty i pomaga wyjść z izolacji i z zamknięcia się w sobie. U stóp wspaniałego ikonostasu waszej katedry znalazł spoczynek czcigodny bp Inochentie Micu Klein, który także kochał swoja, katolickość, ściśle zespolona, z jego rumuńska, tożsamością,, i bronił jej ofiarnie i z odwaga,. Świadectwem suwerenności tej syntezy jest fakt, ze w waszym Kościele piękny język rumuński został zastosowany w liturgii oraz ze rumuńscy grekokatolicy bardzo wiele uczynili dla odnowy intelektualnej i dla umocnienia tożsamości narodowej.

4. To dziedzictwo czerpało pokarm także z bogactwa liturgii i tradycji bizantyjskiej, które dzielicie z braćmi z Kościoła prawosławnego. Jesteście powołani, aby odnowić to dziedzictwo, a jeśli to konieczne - powrócić do me-go, zgodnie z intencjami tych, którzy pragnęli unii z Rzymem, oraz oczekiwaniami Kościoła katolickiego wobec was. Trzeba dziś nieustannie odnawiać wierność waszym tradycjom, tak bogatym i złożonym, ponieważ:: nowe przestrzenie wolności zostały wam dane po to, aby wasz Kościół, powracając do swoich korzeni i otwierając się na wezwania Ducha, mógł coraz bardziej stawać się sobą, i wiernie swoją wielokształtną tożsamością, przyczyniać się do wzrostu Kościoła powszechnego.

Czeka was zadanie porywające: macie ożywiać nadzieje w sercach wiernych waszego Kościoła, który zmartwychwstaje. Dajcie odpowiednia, przestrzeń działania i poświećcie należną, uwagę świeckim, zwłaszcza młodym, którzy są, przyszłością, Kościoła: uczcie ich spotykać Chrystusa w modlitwie liturgicznej, która wychodząc z ukrycia, odzyskała cale swoje piękno i dostojność, w wytrwałym rozważaniu Pisma Świętego, w studium ojców, teologów mistyków. Wychowujcie młodych tak, aby umieli wyznacza sobie trudne cele, godne synów męczenników. Uczcie ich odrzucać łatwe zadurzenia konsumpcjonizmu; trwać na własnej ziemi, aby razem budować dostatnia, spokojna, przyszłość; otwierać się na Europę i na świat; służyć ubogim, którzy są, ikona, Chrystusa; przygotowywać się do pracy zawodowej w duchu chrześcijańskim, aby być w społeczeństwie zaczynem uczciwości i solidarności; nie odwracać się od polityki, ale uczestniczyć w niej w duchu służby, którego ona szczególnie potrzebuje.

Podnoście poziom nauczania teologii, ze świadomością,, ze przyszli kapłani będą, przewodnikami, którzy wprowadzą, swoje wspólnoty w nowe tysiąclecie. Połączcie siły, kształćcie nauczycieli i wychowawców, tak aby byli zakorzenieni w waszej szczególnej tożsamości i zarazem w powszechności Kościoła. Troszczycie się 0 życie zakonne i życie do odrodzenia monastycyzmu, tak ściśle związanego z najgłębszą natura, Kościołów wschodnich.

5. Słowami św. Pawła mówię wam: <<Na to zaś wszystko [przyobleczcie] miłość>> (Kol 3, 14). Przyczyna, waszych cierpień była nie tylko utrata bezcennego daru wolności czy wręcz samego życia, ale przede wszystkim to, ze me czuliście się kochani, ze zostaliście zepchnięci do podziemia, przezywając dramat izolacji od życia narodowego i międzynarodowego. Szczególnie boleśnie zostały zranione wasze relacje z braćmi i siostrami z Kościoła prawosławnego, chociaż wielu z nich cierpiało razem z wami, składając świadectwo 0 Chrystusie pośród prześladowań. Chociaż:: komunia miedzy prawosławnymi j katolikami nie jest jeszcze pełna, «stwierdzam (...), ze jest ona już doskonała w tym, Co wszyscy uważamy za szczyt życia laski: w męczeństwie (martyria) a:: do śmierci, w tej najprawdziwszej komunii z Chrystusem, który rozsiewa własna, krew i przez te ofiarę przybliża ku sobie tych, którzy niegdyś byli daleko (por. Ef 2, 13>> (Ut unum sint, 84).

Dla chrześcijan nadeszły czasy przebaczenia i pojednania. Bez takiego świadectwa świat nie uwierzy: jakże możemy mówić wiarygodnie 0 Bogu, który jest Miłością,, jeżeli nie usunęliśmy sprzeczności między nami? leczcie miłością, rany przeszłości. Niech wspólne cierpienie nie rodzi podziałów, ale sprowadzi cud pojednania. Czyż nie takiego właśnie cudu oczekuje świat od chrześcijan? Także wy, drodzy bracia i siostry, jesteście powołani, aby wnosić swój cenny wkład w dialog ekumeniczny oparty na prawdzie i miłości, zgodnie ze wskazaniami Soboru Watykańskiego II i nauczania Kościoła.

ó .Przybyłem tutaj z katolickiego cmentarza waszego miasta: na grobach nielicznych znanych męczenników i całych rzesz tych, których doczesne szczątki nie dostąpiły nawet zaszczytu chrześcijańskiego pogrzebu, modliłem się za was wszystkich; wzywałem waszych męczenników i wyznawców wiary, aby wstawiali się za wami u Ojca, który jest w niebie. Wzywałem zwłaszcza biskupów, aby w niebie nadal byli waszymi pasterzami: Vasile Aftenie i loan Balan, Valeriu Traian Frentiu, loan Suciu, Tit Liviu Chinezu, Alexanarn Rusu. Wasze martyrologiom rozpoczyna się jakby od duchowej liturgii, koncelebrowanej przez tych biskupów, którzy zmieszali swoja, krew z krwią, sprawowanej codziennie eucharystycznej ofiary. Wzywałem także kard. Iuliu Hossu, który wołał pozostać ze swoimi wiernymi a:: do śmierci, rezygnując z wyjazdu do Rzymu, gdzie miał otrzymać od papieża kapelusz kardynalski, to oznaczałoby bowiem oznakę z umiłowanym krajem.

Niech oni towarzysza, wam na drodze do Chrystusa, źródła prawdziwej wolności, razem z Maryja,, świętą, Bożą, Rodzicielką,. Powierzam was Jej opiece, powtarzając słowa, które w czasach prześladowań śpiewaliście Jej z ufnym zawierzeniem: «Nie opuszcza] nas, 0 Matko, jeśli padniemy w drodze, bo jesteśmy dziećmi Twoich łez.